Adaś trafił do mnie w dniu moich 22 urodzin, ale był to prezent chciany i wcześniej przemyślany. Ma około czterech miesięcy (dane na koniec kwietnia 2003 r.) i jest okropnie kochanym zwierzątkiem. Szybko zdążył podporządkować sobie mnie całkowicie - na przykład wieczorem musze być w domu, bo inaczej maluch się łobuzuje :-). W opisie zdjęć oddaję głos Adasiowi: 01: To moje najnowsze zdjęcie do dowodu. 02: Taki malutki byłem niedługo po trafieniu do mojej pani. 03: Oczywiście nie siedzę cały czas w klatce. Sianko wygodniej się je w pokoju... 04: Uwielbiam też przesiadywać na mojej poduszce pod taboretem. 05: Poruszam się za szybko, żeby zdjęcie wyszło ostre ;-) 06: Więc najłatwiej zrobić mi fotkę jak śpię. Czasem leżę jak grzeczny króliczek. 07: Ale częściej leżę tak... 08: Albo tak :-) 09: A tu wyglądam po prostu przeuroczo. 10: Proszę też zwrócić uwagę na moje piękne królicze łapki :-)